poniedziałek, 13 marca 2017

Wolność jest w drodze


        "Easy rider” to jeden z najbardziej kultowych filmów amerykańskiej kontrkultury. Z jednej strony niemal pozbawiony fabuły, z drugiej będący pełną afirmacją drogi i wolności. Dwójka bohaterów znikąd, po dopełnieniu narkotykowej transakcji, wybiera się w głąb kraju, by dotrzeć na nowoorleańską paradę Madri gras, ostatni dzień karnawału.
          Przed wyruszeniem w podróż, postać grana przez Petera Fondę dokonuje znamiennego symbolicznego gestu – przygląda się zegarkowi na nadgarstku, po czym wyrzuca go pod nogi, dokonując tym samym rezygnacji z dotychczasowego uczestnictwa w cywilizacji. Od tej pory czas ekranowy w głównej mierze obejmował będzie pokonywanie szos i prerii dwoma jednośladowcami w rytm znanych utworów lat '60, jak choćby „Born to Be Wild”, „I Wasn't Born to Follow” czy „The Weight”, tym samym zapisując je w historii muzyki dzięki sławie samego filmu Dennisa Hoppera. Treści piosenek pokrywają się z intencjami i naturą głównych bohaterów, którzy nie narodzili się po to, aby być trybami w bezdusznej machinie kapitalizmu.
       W trakcie drogi bohaterowie napotykają szereg postaci, poprzez które zarysowuje się wolnościowa ideologia „Easy Ridera”. Między innymi w rozmowie z głową licznej rodziny chwalony jest agrarny tryb życia: „nie każdy potrafi wyżyć z ziemi, powinieneś być z tego dumny”. Podobnie w przypadku grupy kilkudziesięciu młodych hippie koczowników, modlących się o pomyślne zbiory na jałowym gruncie, wierząc w to, że wszystko co wyrośnie, wystarczy im by przeżyć, a nic więcej nie będzie im potrzeba. Kult ziemi przejawia się także w wyrazie szacunku do rdzennych amerykanów, którzy są, jak mówi jeden z bohaterów: „gospodarzami tego miejsca, a leżą tu pogrzebani”.
         Niestety podobny los czeka bohaterów filmu, Wyatta i Billy'ego, którzy po spotkaniu na drodze konserwatystów z nabitymi strzelbami, zostają zamordowani w imię oczyszczania społeczeństwa z długowłosych reprezentantów ruchu hippisowskiego.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz